|
A ver si esta vez no la lío y borro el mensaje antes de publicarlo.
Os cuelgo la letra original en polaco (cortesía de Kareol)
HALKA
(zrywając się nagle)
Ha! Dzieciątko nam
Umiera, w chatce umiera.
A matka tu, a ojciec tam!
Dziecię wyciąga rączęta
I miłosiernie spoziera.
A matka tu, a ojciec tam!
I ptak drapieżny pisklęta
Karmi, otula i lula,
A moje dziecię umiera!
O mój maleńki!
Któż do trumienki
Ubierze cię?
Spowije cię?
Kto zakołysze
Na śmierci sen?
A serce gdzie? Hej - Jaśku, gdzie?
A łzy te moje, te krwawe łzy,
Ja zemszczę się, podpalę cię,
Boś serce srodze zakrwawił mi.
Bo matka ja - i żona twa
Zabiję cię, słyszysz mnie ty?
(Biegnie w szale, zbiera chrust i słomę rozsypaną na placu, zrywa kilka gałązek wierzbowych i zapala u lampki przed kościołem.)
CHÓR
(z kościoła)
Boże mocny, Święty Boże,
Nad Twym ludem zlituj się!
Wszakże dłoń Twa wszystko może,
Boże mocny, Święty Boże!
Ach! Przez Syna Twego męki:
Naszej biedzie ulżyć chciej!
Łzom pofolguj, ukój jęki,
Boże wielki litość miej!
HALKA
Ha!
(Ciska w rzekę zapalony pęk chrustu, który sycząc gaśnie, a sama z płaczem pada na kolana. Księżyc rozjaśnia błękit.)
Boże mocny! litość miej!
Boże święty, dzięki Ci!
(po chwili z rezygnacją)
Jażbym cię zabić miała, mój drogi,
Jaśka i pana mojego?
Przebacz! Ach przebacz łzom twej niebogi,
Śmierci dzieciątka naszego.
O żyj szczęśliwy, żyj, choć nie dla mnie,
Z tą piękną panią raduj się ty!
I czasem tylko pomódl się za mnie,
O Jaśku, Jaśku - błogosławię ci!
(Biegnie na górę i z okrzykiem ciska się w rzekę,)
Y a continuación la traducción al castellano:
HALKA
(de pronto se conmociona)
¡Sí! ¡Se nos muere el niño,
se muere de hambre!
¡Su madre aquí, su padre allá!
¡El niño abre sus bracitos y mira amorosamente!
¡Su madre aquí, su padre allá!
Hasta el ave de presa alimenta, cobija y protege
a sus pichones... ¡pero mi niño se muere!
¡Oh, mi pequeño!
¿Quien te vestirá y quién te acostará en el ataúd?
¿Quién te arrullará para el sueño eterno?
¿Dónde está tu corazón?
¡Oh Jako! ¡Dónde?
Mira mis lágrimas,
¡lágrimas de sangre!
¡Me vengaré!
¡Quemaré a Jako!
¡Pues soy madre y soy tu esposa!
El corazón te arrancaré,
y por haberme dañado
¡te quemaré!
¡Oh, Jako! Oh, señor! ¿Me oyes?
(Halka comienza a recoger ramas y pasto seco que amontona en la parte anterior del templo con la intención de incendiar el edificio.)
CORO
(Dentro de la iglesia)
¡Poderoso Dios, santo Dios,
ten piedad de tu pueblo!
¡Tu mano todo lo puede
poderoso Dios, santo Dios!
¡Ah! Por la pasión de tu hijo,
alivia nuestras penas.
¡Detén las lágrimas, sácanos de la pobreza!
¡Oh gran Dios, ten piedad de nosotros!
HALKA
¡Ah!
(Corre hasta río entre los matorrales y de rodillas, rompe en lágrimas, mientras asoma la luna)
¡Dios poderoso! ¡Ten misericordia!
¡Santo Dios, gracias a ti!
(Después de una pequeña pausa)
¿Y yo te iba a matar, mi amado?
¿A ti, a mi Jako, a mi señor?
¡Perdona las lágrimas de esta desgraciada
y la muerte de nuestro pequeño niño!
¡Vive feliz, aunque no sea conmigo!
Vive feliz con esa bella dama,
y acuérdate de rogar por mí.
¡Oh Jako, Jako, te perdono y te bendigo!
(Corre a lo alto de un peñasco y se arroja al río)
|